Menu:


Artykuły


Start
Recenzje
Historia
Projekty
Porterety
Featuringi
Dyskografia
Artykuły
Wiadomości
Zdjęcia
Tapety
Teksty
Mp3
Wideo
Download
Subskrypcja
Księga Gości
Forum
Linki
Konkurs
Autor




Wywiad zamieszczony dzięki uprzejmości StuDenTa (www.tylkokonkret.net).

Jesteście zadowoleni z tego, że wyszły winyle „Kinematografii”?
Jesteśmy bardzo zadowoleni, mimo że załatwiane było to jakąś pokrętną drogą, a nie tak, jak powinno być, czyli automatycznie z wytwórni.

A w takim razie sprawa z Gigantem?
Sprawa z Gigantem... Już wiem, do czego dążysz... Sprawa z Gigantem była taka, że pokłóciliśmy się, natomiast nie za bardzo możemy pod względem prawnym i nie za bardzo chcemy pod względem interesów rezygnować z kolesia i z dojścia, jakie on ma. Chcemy dalej z nim współpracować, uznajemy to jako nieporozumienie. Natomiast dalej mamy żal.

Czyli następna płyta Paktofoniki będzie w Gigancie?
Tak. To było tak, że zanim się pojawiła afera z lodami, dwa dni wcześniej podpisywaliśmy umowę. Moglibyśmy ją zerwać....

...ale to kupa szmalu.
Nie, my ten szmal sobie załatwimy, gdzie chcemy - mamy renomę. Zresztą tu nie chodzi o sprzedaż tych płyt – nam chodzi o to, by ta płyta się tylko pokazała. Mogą się pokazać 4 egzemplarze, reszta może być spiracona na MP3kach. Chciałbym tylko, żeby było to dostępne dla tych ludzi, którzy chcą to wiedzieć. Zresztą większość z tej płyty poleci na konto syna Magika, które on sobie otworzy dopiero w okolicach osiemnastki, bo tak żeśmy wspólnie z jego rodziną, z Justyną – żoną Piotrka – wymyślili. Jest takie konto i wszystkie wpływy z Paktofoniki, łącznie z tym ostatnim koncertem, o którym było głośno, przekażemy Justynie.

Z Gustawem współpracujemy do momentu wydania drugiej płyty i zrobienia ostatniego koncertu Paktofoniki. Potem temat Paktofoniki zostaje zakończony. I z mojej strony w jakiś sposób – całe szczęście. To się za mną ciągnie, ja wolałbym robić swoje rzeczy i zarabiać na siebie sobą, a nie famą po Paktofonice. Chodzi o to, że kolejne produkcje będziemy najprawdopodobniej wypuszczać w wytwórni płytowej PFK Kompany. Zabraliśmy się ostro do tego i najprawdopodobniej pierwsze produkcje, jakie wyjdą spod tego labelu to będzie: Pokahontaz (ja i Rahim), Pijani Powietrzem 2, Usta Miasta Kast 2, moja solowa, Rahima solowa, projekt BRAK2SENSU. Ten projekt to jest coś takiego, że ja i Haem robimy 2stepy, a Asia – taka dziewczyna, którą można było ostatnio łyknąć na Opolu...

Przegapiłem to chyba...
W telewizji tego nie było. W każdym razie Asia bardzo ładnie śpiewa (śmiech) i ona będzie śpiewać do tego wszystkiego, a my zajmiemy się samą elektroniką. Ogółem mamy bardzo dużo planów. Chcemy skończyć przed końcem roku, może bez solowych projektów.

Dobra, pytanie standardowe: kiedy się w takim razie można spodziewać „Archiwum kinematografii”?
Standardowa odpowiedź: jak napiszę trzy teksty. Coś mnie wewnętrznie trzyma, żeby nie napisać tych trzech tekstów. Nie wiem dlaczego, ale ufam swojej podświadomości i nie piszę ich.

Są planowani jacyś goście, oprócz 17, Mei, Benego i Kippera?
Fisz.

Czyli rewizyta?
Coś takiego, z tym że myśmy najpierw wyszli z wizytą. Chcieliśmy, żeby był w jednym kawałku, bo nasze zwrotki nam się nie podobały, natomiast dograna tam była jeszcze Mea, tak że będzie Magik, Mea, Fisz w jednym kawałku „Wielka gra”.

Będzie kawałek „Ale się zmachałem”?
Będzie, tylko dlatego, żeby był. Ta płyta jest w ogóle tylko po to, żeby była. Chcemy, żeby ci, co chcą tego posłuchać, posłuchali tego.

Będzie coś takiego jak składanka Raha?
Tak, on ma 2 projekty. Pierwszy projekt nazywa się Projekt Psycho – stare bity Rahima i zaproszeni ludzie rymują. Myślę, że będzie mocna i aczkolwiek bardzo psychodeliczna, bo te bity są takie. Natomiast teraz Rahim robi całkiem inne bity i wydaje mi się, że lepsze. A drugi to projekt stricte r’n’b – po prostu panienki śpiewające. On w tym siedzi, on tego słucha, jemu się to podoba i chce zrobić coś takiego.

Kiedyś na Internecie mówiliście o próbach wydawania czegoś na totalnym nielegalu – tak żeby to nie wychodziło na płytach, tylko szło podziemnymi kanałami po Polsce. Nadal macie takie pomysły?
Są takie pomysły i cały czas się ukazują. Jak tylko dorwę serwer, będzie dostępny w internecie mój kawałek „Fiesta”, który został nagrany na składankę u Gustawa, na której będzie OSTRy i jeszcze kilka innych osób. Jeżeli ludzie chcą, to i tak sobie to ściągną z internetu. MP3ki to nie jest piratowanie, to jest normalna dostępność do muzyki, taką jak ja mam.

W takim razie z czego zamierzacie żyć?
Z tego co się nam uda sprzedać i z koncertów.

Ale skoro tak nie dbacie o hajs, to wszyscy mogą was na ten hajs orżnąć...
To jest trochę inaczej. My robimy swoje, ale jednocześnie mamy świadomość, że robimy to dla ludzi. Czemu to ludziom odbierać? Na pewno wyjdzie składanka FT2, ekipy ode mnie która robi bity...

Kto tam jest oprócz ciebie?
Beny, teraźniejszo Prosper, który robił bity na PFK, i Młody, kumpel ode mnie z osiedla. My wyprodukujemy kilka bitów, zaprosimy kilka osób, tak jak Rahim zrobił na Eksperyment Psycho, i to wyjdzie w nielegalu. Chcemy, żeby to było stricte nielegalowe. Może nie będzie akcji z mikserem itd., bo nie stać nas, żeby nagrać wokale i to pomiksować, ale... staramy się. Chodzi o to, żeby hip-hop był hip-hopem. Nas bardzo dużo szczęścia spotkało przez to, że udało się nam z tą Paktofoniką i jeśli tylko możemy to pomożemy każdemu, kto będzie chciał. Sami nie będziemy się nachalnie narzucać ludziom. Nie chcemy robić komercyjnych hitów po to, żeby utrzymać się na rynku.

A jeśli za trzy lata nagle wszyscy stwierdzą, że...
... Paktofonika jest do dupy? Przestaną nas słuchać.

I co zrobicie wtedy?
Nie wiem, jeżeli kurwa będę musiał pracować jako sprzedawca w sklepie, to tak będę pracował. Ja chcę robić muzykę, bo ja to kocham.

Planowane jest powstanie strony PFK Kompany?
Tak, będzie miała adres www.pfk-kompany.com. Za niedługo ta strona będzie hulać i tam będzie pojawiało się wszystko, co jest dostępne o nas.

Dobra, jeszcze jedno typowe pytanie: Fryderykiem w ogóle się nie przejmujecie?
Tak, w jakimś sensie tak. Jesteśmy normalnymi ludźmi i wiadomo, że jest to jakaś nagroda. W momencie jeżeli ktoś przyznaje ci nagrodę, to ty ją przyjmujesz, bo nie da się tego jakoś inaczej...

Wiesz, niektórzy przychodzą i pokazują gołą dupę...
Myśmy nie wierzyli, że to dostaniemy, a nawet gdybyśmy wiedzieli, że to dostaniemy, to raczej wątpię, żebyśmy się pokazali, bo... no nie wypada się pokazać, bo taki jest świat... Nasi rodzice bardziej się tym jarają, bo oni widzą w tym jakieś materialne odzwierciedlenie tego co my robimy.

„Syn dostał Fryderyka!”...
...to jest przejebane.... A my wiemy, o co chodzi, wiemy, że to było ustawiane, chociaż w tym roku już nikt nie wie, co się stało. Nagrody były przyznawane jakby losowo. Ale tak naprawdę wszyscy wiedzieli, że to obciach, że te nagrody są sprzedane rok wcześniej

Jesteście zadowoleni z kształtu artykułu o was w Gazecie Wyborczej?
Jesteśmy zadowoleni, z tego powodu, że pokazuje nas ten artykuł dokładnie takich, jacy jesteśmy.

Nie boicie się tego, że teraz wszyscy wiedzą rzeczy bardzo prywatne o was?
To tylko powoduje to, że ludzie wiedzą, że nie kłamiemy. A jeżeli ktoś jest skurwysynem, to obojętnie co pokażemy i tak będzie uważał, że kłamiemy.

Co się stało z Kwadrat Składem?
Powiem ci szczerze, najszczerzej jak potrafię. Akcja wyglądała tak, że Gan powiedział mi pewnego pięknego dnia: „Zastanów się co robisz. Marnujesz się z chłopakami”. Ja się zacząłem zastanawiać. To nie było tak, że się marnowałem z chłopakami. W tym samym momencie miałem jeszcze projekt solowy, który chciałem pociągnąć i miałem projekt z Paktofoniką, któremu poświęciłem się potem całkowicie. Musiałem wybrać. I powiedziałem chłopakom: „Sory, odchodzę”.

Jak oni to przyjęli?
„A spierdalaj!” Nie wiem, może im miło nie było, bo to chyba nie jest miłe, jak ktoś się nagle wyłamuje dla własnych aspiracji, ale ja tak musiałem zrobić, bo wiedziałem, że żaden z nich nie jest w stanie poświęcić się temu tak bardzo jak ja. Ja to musiałem zrobić. Jeśli chłopaki czują się źle w jakiś sposób, to bardzo mi przykro, ale muszą mnie zrozumieć.

Z innej beczki: na czym polegała „wersja zepsuta przez RRX na Pokaż walory”?
Przesunął mi wokale o pół taktu, co powoduje, że, słuchając tego, wydaje się, jakbym w ogóle nie umiał rymować. Dziękuję, do widzenia.

To już nie pierwszy raz się zdarzyło. Bo już kiedyś tak było z HaiHaieRem...
Dokładnie tak. Nie wiem, kto... Podobno to wyszło w produkcji i nikt temu nie zawinił, ale tak można mówić... To już nie pierwsza produkcja ze Śląska, która została udupiona na starcie, bo ktoś przesunął o pół taktu.

A propos HaiHaieRu. Istnieje jeszcze HaiHaiR?
Myśmy zostali grzecznie wyjebani z tego składu i OK, w porządku. Natomiast ja chłopaków nadal szanuję. To była idea Gana, on to zapoczątkował, i było coś takiego, po czym to powoli przygasało. Nie wiem, jak to jest na dzień dzisiejszy. Natomiast ci ludzie, którzy należeli do HaiHaieR nadal robią. Nie wiem, czy jest to cały czas robione pod jednym szyldem, bo nie rozmawialiśmy na ten temat.

Nie obraziłeś się na OSTRego za „Free o 4 emsi”?
Ja go zdissuję, ale w specyficznym klimacie. Ten kawałek będzie na internecie. OSTRy nie ma się czego bać, nie obrażam go i nie wyzywam jego matki. To będzie w całkowicie inny sposób zrobione. Po prostu on to zrobił za dobrze (śmiech). Jakby tego nie zrobił za dobrze, to bym go olał.

Nie będziesz się z nim battle’ował?
Dalej nie umiem freestyle’ować. Ja go szanuję, jest pierwszym freestylerem w Polsce. Ale ja nie będę się z nim battle’ował, skoro ja mówię o wiatrakach, a on o czymś innym. A poza tym to go lubię, jest spoko kolesiem. Wie, co robi i robi to dobrze.

Będzie rewizyta Pezeta albo Noona na jakichś waszych projektach?
Tak.

Na których?
Ja zapraszam Pezeta na swoją płytę, bo dla mnie jest jednym z najlepszych polskich MC. Z Noonem chciałbym się kiedyś spotkać i pogadać na luzaku, tak jak z tobą teraz. Tu chodzi o to, żeby ludzie zajmujący się muzyką zrozumieli, że tu nie ma podziałów – miasta itd. Chodzi o to, żeby robić tą muzykę, tym bardziej że ona jest w fazie schyłkowej.

Dlatego robicie Future Hip-hop?
Tak. Chcemy zmieszać się z głównymi trendami muzycznymi, które nam się podobają, bo uważamy że w tym jest przyszłość, a co za tym idzie pieniądze – przepraszam, że tak szczerze, ale tak jest naprawdę. A po drugie jesteśmy muzykami, nie jesteśmy zamknięci, nie mamy klapek na oczy, słuchamy różnego rodzaju muzyki.

Dzięki za wywiad.

Wywiad przeprowadził StuDenT
serdeczne podziękowania dla Emnezza za pomoc techniczną



All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2002 serwis www.pfk.one.pl